czwartek, 25 lipca 2013

Nipu, Eldorado, Utopia

Morgan Eleonor miała wewnętrzną potrzebę obudzenia mnie dziś zbyt wcześnie. Często przychodzi do naszego dormitorium żeby pogadać. Jest puchonką z czwartego rocznika. Dziś chciała mi przedstawić ekscytujące teksty mugolskich pisarzy. 
Jeden był o wyspie Nipu, gdzie panowała powszechna równość. Drugi, był o wyspie zwanej Utopia, gdzie można było poznać najprawdziwsze prawdy. Trzecim miejscem było Eldorado, gdzie każdy był bogaczem. Wszystkie te miejsca łączyło to, że: nie ma głodu, nie ma sądów i nie ma kar (tych dwóch ostatnich dlatego, że nie było kogo i za co karać). Ja jednak powiedziałam Morgan, że mimo faktu iż rzeczywiście każda wyspa jest cudowna to każda ma i swoje wady. Ale Morgan dalej mówi o tym, że miejsca te są utopijne, nierealnie wspaniałe i że tam przecież nie ma żadnych zmartwień.
Wyspa Nipu jest wspaniała, ponieważ wszyscy są równi, czyli każdy ma tyle samo, każdy wie tyle samo, nie ma służby, ani podludzi. Ale to właśnie równość sprawia, że nie da się wyróżnić, że funkcjonuje się na zasadzie społeczeństwa, a nie pojedynczej jednostki. Jaki cel obrać sobie w życiu jeśli nie ten by było w nim jak najmniej zmartwień?
Wyspa Utopia była by z pewnością najcudowniejszym miejscem na świecie gdyby nie fakt, że wiedząc wszystko napotykamy na barierę w postaci nudy. Bo czyż nie jest nudne, jeśli wie się wszystko? Nic nie jest w stanie Cię zaskoczyć, zdumieć, nigdy już nie dowiesz się czegoś nowego...
No i Eldorado. Wszelkie bogactwa. Tam ludzie będąc najbogatszymi na świecie nie wiedzą o tym. Świadczy to o tym, że nie szanują pieniądza, czy o tym, że dobra materialne nie są ważne? Szczerze mówiąc nie ma tu ludzi biednych, ale są tu ludzie bogaci mniej lub bardziej . Zatem nie ma tu równości. Nie ma osób złych tak jak i nie ma wiedzy. W tekście nie było mowy o wykształceniu. Ale czy nie jest okropnie nudne nie zdobywać wiedzy?
NUDY! Wkradają się w każdy ten idealny świat. Gdy Morgan zapytała mnie jaką wyspę bym wybrała odpowiedziałam, że każdej po trochu i jeszcze inną. Przechyliła głowę na znak zdziwienia, ale słuchała dalej.
Z wyspy Nipu wzięła bym brak zmartwień. Utopia pomogła by mi w doświadczeniu mądrości, ale tylko tych które mnie nurtują, bądź tych których nie zna nikt, bo przecież prawda potrafi być tak okrutna...  Na Eldorado miałabym dostatek drogocennych przedmiotów za które mogłabym sprawić sobie wszystko czego dusza zapragnie.
Sądzę jednak, że najlepszym rozwiązaniem była by Moja Wyspa. Wyspa na której można by było spełniać marzenia, o ile te nie szkodzą innym ludziom. Można mieć dostatek, można mieć wszelką mądrość, można być na równi z innymi. Czy moja wyspa nie jest lepsza od Utopii, Nipu i Eldorado razem wziętych i pomnożonych nieskończoną ilość razy? To Moja Wyspa, więc ja sądzę, że tak właśnie jest.
A może Hogwart mógłby spełnić to wszystko? Magia jest wszechmogąca, nieprawdaż?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz