czwartek, 25 lipca 2013

Przepis na szczęście

Uwarzenie Felix Felicis nie było jednak tak prostą sprawą jak myśleliśmy, że będzie. To znaczy... uwarzenie może i było proste (nie wiem - jeszcze), ale samo znalezienie składników w sposób nie budzący podejrzeń zajęło nam ponad miesiąc. Cytuję: "Ingrediencje niezbędne do uwarzenia Eliksiru Szczęścia zwanego Felix Felicis: 1. Dwie łuski smoka Szpiczobrzucha Ukraińskiego 2.Jeden włos Demimoza długości 1,5 metra 3.Liść Jadowitej Tentakuli 4.Ślina Centaura 5.Jedna miarka Piasku Jowiszowego 6.Sproszkowany dziób Świrgotnika 7.Szczypta wysuszonego Piounu 8.Ćwiartka szczurzego ogona 9.Sok z truskawki 10.Korzeń imbiru 11.4,5 chrząszcza 12.Ślaz 13.4 gramy ziemi brunatnej, która przez równo tydzień leżała pod strączkami Fasolek Sopophorusa. 14.Szczęśliwa myśl" Zatem jak pewnie widać to na I rzut oka to holernie trudny do zrobienia eliksir! Zacznijmy od początku. Jak zdobyliśmy wszystkie te składniki? Składnik nr 1 - 2 łuski smoka Szpiczobrzucha Ukraińskiego. Pewnie to zadziwiające, ale wcale nie to było zdobyć najtrudniej. Chyba jedynym możliwym sposobem zdobycia tych łusek było napisanie do Rezerwatu Smoków w Rumunii. Więc tak też mieliśmy zamiar zrobić. Jednak Maurice, który nie zawsze jest taktowny wpadł na lepszy pomysł, zatem po lekcji Eliksirów podeszliśmy do Ślimaka. - Proszę Pana... - powiedziała Praxedes z zasmuconą miną. Była bez wątpienia najlepszą aktorką z nas wszystkich :) Slughorn spojrzał na nią pytająco. - Chcieliśmy zapytać czy ma Pan 5 łusek Szpiczobrzucha Ukraińskiego... - Ustaliliśmy, że Praxe powie o 5-ciu łuskach, bo tylko do Felixa używa się 2-óch łusek, więc byłoby to podejrzane. - A do czego są wam te łuski potrzebne, hę? - Zawsze gdy zbliżała się pełnia księżyca Modesta wyjmowała 5 łusek Szpiczobrzucha Ukraińskiego i układała je w kółko blisko jeziora. Mówiła, że tak jej matka dziękowała za różne dary smokom, bo jej mama jest taka... no wie Pan stuknięta. To podziękowanie było podziękowaniem za dar przyjaźni i chcielibyśmy to kontynuować no wie Pan, za nią. Bo jej już nie ma. - Mimo tego, że była to tylko gra łzy napłynęły mi do oczu. Ślimak nie patrzył już ani trochę podejrzliwie na nas i wymamrotał coś typu "Oczywiście, to zrozumiałe" po czym obszedł biurko i podszedł do szafki w której grzebał przez chwilę zanim wyciągną z niej 5 błyszczących łusek. Tak zdobyliśmy I składnik. Składnik nr 2 - Jeden włos Demimoza długości 1,5 metra. To było prawie najłatwiejsze do zdobycia, bo okazało sie, że brat Maurice'a ma stara zepsutą pelerynę niewidkę - a je robi się właśnie z włosów Demimoza. Zatem wystarczyło poprostu wypruć tak w łos o odpowiedniej długości i gotowe! Składnik nr 3 - Liść Jadowitej Tentakuli. Jak wszystkim obecnie wiadomo jadowite Tentakule znajdują się w cieplarni Profesora Longbottom'a. Nic prostszego, gdyby nie to, że Jadowite Tentakule są naprawdę piekielnie groźne! Sposobem prób i błędów (i kilku połamanych palców) udało nam się zdobyć ten piekielny liść. Składnik nr 4 - Ślina Centaura. Ślina Centaura była najtrudniejszym składnikiem do zdobycia (mimo, że w okolicy aż roi się od centaurów). Przecież nie pójdziemy do centaura prosząc go żeby splunął, nie? Ale w końcu za milionowym wypadem do Zakazanego Lasu udało nam się wyśledzić centaura któremu podłożyliśmy liść, wyglądający bardzo podobnie do takiej jednej pysznej listnej odmiany Tariotusa Garlonogiego (rośliny uwielbianej przez centaury) - tyle, że ten nasz liść był obrzydliwy w smaku. Centaur go zjadł i wypluł prawię natychmiast. Chwilę potem poszedł dalej, a my zebraliśmy ślinę z mchu i popędziliśmy do zamku. Składnik nr 5 - Jedna miarka Piasku Jowiszowego. To trzeba było kupić w aptece przy Pokątnej. Nie było innego wyjścia... Ale Proszek Jowiszowy jest strasznie drogi, chcą za gram takiego proszku aż 20 galeonów! Ale nie było innego wyjścia. Nie mieliśmy zamiaru jednak płacić z własnej kieszeni więc urządziliśmy któregoś dnia na błoniach Hogwartu kurs pt.: "Jak uchronić się przed Śmierciorzercami". Jasne, że było to troche naciągane, ale co tam. Uzbieraliśmy te 20 galeonów i wysłaliśmy zamówienie do Apteki. Podejżewam, że podejżliwość podejżliwych podejżliwie spojżeń była na tyle podejżliwie podeżliwa (u pracowników apteki), że poprostu z całą podejżliwością wysłali nam podejżany towar potrzebny do bardzo podejżanych celów :D Składnik nr 6 - Sproszkowany dziób Świrgotnika. Hmmm... tego jeszcze nie zdobyliśmy, ale ciągle nad tym pracujemy... Składnik nr 7 - Szczypta wysuszonego Piounu. Taaa... zwinąć Pioun z lekcji Eliksirów to pestka, ale ususzyć go - to był problem! Trzeba go najpierw wylać do miedzianej miseczki o średnicy 1,8 cm. Potem wystawić do zacienionego miejsca na 5,5 godziny. Następnie wystawić na słońce i trzymać tam przez 4 dni. Ostatnią rzeczą do zrobienia było włożenie miseczki z piounem do ognia na 49 minut. Gotowe! Ale po jakim czasie... Składnik nr 8 - Ćwiartka szczurzego ogona. No tutaj to się nie wysililiśmy - buchneliśmy od Ślimaka. Składnik nr 9 - Sok z truskawki Ha! Ha! Ha! No mieszkamy obok kuchni to chyba nic prostrzego być nie mogło. Składnik nr 10 - Korzeń imbiru. Imbir był w cieplarni więc znowu musieliśmy być złodziejami. Gorszym faktem jest to, że Profesor nas przyłapał. Udaliśmy, że czytaliśmy jakąś książkę w bibliotece i zafascynowały nas magiczne zdolności imbiru i, że chcieliśmy go po prostu poobserwować. Longbottom opowiadał nam przez 3 godziny o imbirze i wyszliśmy - każdy z imbirem w ręce! Żebyśmy mogli obserwować sobie tę magiczne rośliny kiedy tylko chcemy! To się nazywa szczęście! Składnik nr 11 - 4,5 chrząszcza. No... jeśli to nie jest oczywiste, to wyszliśmy na dwór wzieliśmy I lepszego chrząszcza, a potem 4 następne, jednego przecieliśmy na pół i już. Składnik nr 12 - Ślaz. W tym pomógł nam gajowy Hogwartu. Ślaz jest składnikiem wielu eliksirów więc mogliśmy z powodzeniem udać, że jest nam potrzebny do zrobienia eliksiru euforii. Gajowy znalazł dla nas ten rzadki grzyb, podziękowaliśmy mu i tyle. Składnik nr 13 - 4 gramy ziemi brunatnej, która przez równo tydzień leżała pod strączkami Fasolek Sopophorusa. Fasolki zwinęliśmy Slughornowi i posadziliśmy przy lipie po czym przykryliśmy 4-ma gramami ziemi. Odczekaliśmy równo tydzień i fasolki były przyrządzone. Składnik nr 14 - Szczęśliwa myśl. Dziwny składnik eliksiru, ale trudno! Najpierw długo musieliśmy studiować księgi magiczne by dowiedzieć się jak wywabić myśl z mózgu. Gdy to nic nam nie dało spróbowałam użyć najoczywistszej rzeczy: zaklęcia Accio. Suprise! Podziałało! ********************************************* Jak przyżądzić ten eliksir? "Wlej wodę do 2/5 kociołka. Podgrzewaj przez 20 min. Wrzuć pęczek fasolek Sopophorusa. Zamieszaj zgodnie ze wskazówkami zegara 2 razy i dość powoli. Odczekaj minutę, aż wywar przybierze barwę waniliową i zacznie pachnieć jak odchody Lunabali. Zmiażdż łuski smoka i wrzuć do wywaru. Powinien zabulgotać. Wsyp Proszek Jowiszowy i zamieszaj szybko 2 razy w stronę prawą. Eliksir powinien pachnieć arbuzem i przybrać kolor liliowy. Wrzuć korzeń imbiru i odczekaj 2, 5 min. Wlej Ślinę Centaura. Dodaj szczyptę wysuszonego piounu. Uważaj by nie poruszać przy tym kociołkiem! Wrzuć liść Jadowitej Tentakuli. Podgrzewaj przez 30s. Dodaj kawałek szczurzego ogona. Wywar powinien stracić zapach i przybrać kolor malin. Dodaj szczęśliwą myśl. Zamieszaj zgodnie ze wskazówkami zegar 5 razy w bardzo powoolnym tępie. Wlej sok z truskawki. Jednocześnie wrzuć chrząszcze i ślaz. Wywar powinien przybrać barwę zgniłego sera i pozostać bezwonny. Dodać sproszkowany dziób Świergotnika. Zamieszać w stronę przeciwną do ruchu wskazówek zegara 3, 5 raza bardzo szybko. Wywar powinien mocno parować, pozostawać bezwonny i zyskać bezbarwność." No i tu nasz plan się walił, bo nie mamy dzioba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz